poniedziałek, 30 czerwca 2014

Witam z powrotem

Czyś... dawno mnie nie było, ale i tak nikt tego nie czyta więc co tam XP
No dobra.. teraz bądźmy ze sobą szczerzy... wróciłam z taką jakby małą reklamą :P
Po pierwsze:
Alex Daedrick. Chłopak jest cudowny. Ma przepiękny głos, ale dopiero zaczyna, więc jeśli ktoś to czyta, to proszę... wejdźcie na link poniżej i oceńcie. Jeśli się wam coś spodoba to skomentujcie, subskrybujcie, albo chociaż kliknijcie, że fajne.
Tu znajdziecie jego kanał ;)


Po drugie:
Kolejna reklam, a mianowicie za prośbą autora (którego spotkałam na 6obcy XD) wstawiam tu link do blooga. Chłopak naprawdę dobrze pisze i chociaż nie jestem Yaoistką, to mówią szczerze jestem zachwycona tym co tam naskrobał. :)
Jego blog  :)


I po trzecie:
Co sądzicie o muzyce dodanej na bloga? Jest Ok czy coś zmienić??

piątek, 28 marca 2014

Arisa wybywa do Porto

W najbliższym czasie (30.03 - 10\11.04) Ariska wybywa do Portugalii!!
Na wymianę uczniowską \(^-^)/
Tak więc nie będzie mnie... z resztą i tak często mnie tu nie ma... no cóż..
W każdym bądź razie jak wrócę to wrzucę parę ciekawych zdjęć i zdam relacje z wyjazdu ;)

Tak w ogóle to wyjeżdżam w niedzielę, a jeszcze nawet nie zaczęłam się pakować.. (/_-)
Chyba powinnam zaczęć..., ale mi się haniebnie nie chce...

Szczerze to nawet nie wiem, co powinnam wziąć...
Caterina (moja partnerka w wymianie) mówiła, że jest u nich teraz ciepło, ale non stop pada, więc nie mam pojęcia.

Galeria sztuki współczesnej

Hej!! Dawno mnie tu nie było. .. no cóż. .. czasu nie było...
A ja dzisiaj się z lekcji urwałam :P znaczy nauczycielka mnie zwolniła. Wpisała mi delegację.
Tak wiec zamiast siedzieć w szkolnej ławce i słuchać smęcenia polonistyki przemierzałam muzeum historii naturalnej i galerię sztuki współczesnej.
I powiem wam, że nie rozumiem jak trzy kwadraty i żółty maziajek można nazwać sztuką...
Z całej wystawy podobały mi się tylko 4 prace, ale w sumie można je uznać jako jedno,  bo były jednego autora i o takiej samej tematyce.

A to są te prace







środa, 26 lutego 2014

przygotowania do tłustego czwartku.

Dzień doberek... albo dobry wieczór.
Wczoraj stwierdziłam,  że skoro zbliża się tłusty czwartek, należałoby zrobić paczki i faworki! ^-^
Kiedy się za to wzięłam, myślałam, że wyjdzie tego tyle...
Tak wiec, kto chce?



Niedawno też obejrzałam 'Dary Anioła. ..', tak. .. dopiero teraz, ale wcześniej jakoś nie było czasu....
Film bardzo mi się spodobał i stwierdziłam, że przeczytam książkę.  Dzisiaj skończyłam (3 dni po zaczęciu) i mam fazę na tą książkę *-*
A żeby to wam udowodnić zrobiłam zdjęcie swojej i koleżanki ręki.
Dzieło powstało na lekcji polskiego.






Jeśli się ktoś nie zorientował, są to runy z filmu 

poniedziałek, 17 lutego 2014

portugalski

Dzień dobry! .... albo raczej Dobry wieczór... .
W każdym razie wstawiam dzisiaj efekt nudy na lekcji języka portugalskiego. ..
Swoją drogą to portugalski jest straszny O.O. Arisa taka wielce szczęśliwa i w ogóle,  a tu proszę. .. tego się nie da nauczyć!  To brzmi jak połączenie hiszpańskiego, niemieckiego, chińskiego i rosyjskiego. ... i weź się tego człowieku naucz.... I do tego nauczyciel wygląda jak  Teletubiś, a poci się jak jakiś dziki prosiak. Jak przechodzi koło naszej ławki to mi się niedobrze robi.. ;-;


Wracając do tematu.
Oto, co zua Arisa robi na tych beznadziejnych lekcjach.
Na obrazku koleżanka z ławki przede mną. 


środa, 12 lutego 2014

Nowy album LUNA SEA - A WILL, warty zakupienia?

Nareszcie LUNA SEA wraca do gry. Tyle czasu ich nie było, później na oficjalnej stronie pojawiła się wzmianka o ich powrocie i.. cisza... jedyne co wydali po parę singli (które jakoś mnie na kolana nie rzuciły) i DVD z koncertu.... Powoli traciłam nadzieję, że kiedykolwiek wrócą do dawnej formy, co i tak było mało możliwe, a tu nagle bum!
Miesiąc po zapowiedzi pojawia się Album! Co prawda fani mieli co do niego wątpliwości, ze względu na słabą zapowiedź...., nie oszukujmy się singiel RUN nie zachwyca i szczerze dziwię się, że jest on zapowiedzią albumu. Pełna obaw sięgnęłam po płytę i przesłuchałam całą od "a" do "z" kilka razy.
Teraz mam zamiar przedstawić wam moje odczucia, dotyczące poszczególnych piosenek.





1. Anthem Of Light - piosenka dość nietypowa jak na intro płyty, ale już po pierwszych nutach urzeka. SUGIZO i INUROAN spisali się świetnie. Całość jest dość spokojna i balladowa, ale ma świetny nastrój, a głos RYUICHI'ego pięknie z nim współgra.




2. Rouge - Nijak ma się do pierwszego utworu, ale trzyma poziom. Wokal mówiąc szczerze mnie nie zachwycił, ale solówki gitarowe i basowe nadrabiały wszystko. Warto posłuchać utworu, chociażby dla nich. Jak dla mnie piosenka jest taka typowo koncertowa. Każdy ma szansę na pokazanie swoich umiejętności. Sama końcówka mi się nie bardzo podobała, ale to już kwestia przyzwyczajenia, za trzecim razem przestaje "gryźć" w uszy i nawet zaczyna się podobać. Niestety nie mogę nigdzie znaleźć wersji z płyty, więc wstawiam koncertówkę, która brzmi prawie identycznie.




3.The end of the dream - Brzmienie bardzo nowoczesne jak na LUNĘ. Mówiąc szczerze, jak dla mnie, w ogóle do nich nie pasuje. Już sam początek mnie zawiódł i niesmak pozostał do końca piosenki. Ten utwór może spodobać się fanom Gazetto albo Diaury, ale mi niestety nie podchodzi. Polecam osobą którym podoba się typowo nowy J-rock.







4. MARIA - Przy tej piosence nie mam za dużo do powiedzenia..., miła dla ucha ballada i na pewno przejdzie do klasyki ich koncertów.  Niestety nagrania nie znalazłam na YT, ale obiecuję je w ten weekend dodać.




5. Glowing - Na początku utwór wywarł na mnie spore wrażenie. Może nie tyle co cała piosenka, ale sama gitara. Wprost cudowna. I w tym przekonaniu pozostawałam aż do pewnego momentu. Początek refrenu sprawił, że musiałam zamrugać intensywnie i cofnąć piosenkę do jednego, cudownego momentu (około 1:30 na nagraniu obok). Całość dopełnia świetna solówka. To jedna z tych piosenek, które utykają w głowie na długie godziny i można ciągle i ciągle ich słuchać.






6. RUN (乱) - No i nadszedł czas na nieszczęsne RUN. No właśnie RUN-uciekaj puki możesz. Piosenka chyba najgorsza z całego albumu. Aż dziw, że była singlem promującym... W temacie tego utworu nie mam nic innego do powiedzenia. 




7. absorb - Przedziwny kawałek O.O. Kiedy się rozpoczął miałam wrażenie, że słucham piosenki dla małych dzieci, ale z biegiem czasu piosenka zaczęła mi się nawet podobać. Fakt, specyficzny utwór, ale jakiś taki... no nawet nie wiem jak to nazwać. Mi mimo swojego dziwacznego charakteru-który nijak ma się do reszty albumu- piosenka się podobała. Taka przyjemna do słuchania.

8.Metamorphosis- Jeden z lepszych kawałków na płycie. Bardzo oldschoolowy. Brzmi zupełnie jak stara LUNA. Świetny dowód na to, że chłopaki nadal czują muzykę, którą tworzyli kiedyś i mam nadzieję, że dobry punkt w drodze do odzyskania dawnej formy.





9.銀ノ月 (Gin no tsuki) - Kolejny kawałek, którego nie ma  na YT -.- A wracając do piosenki... Zapychacz pokroju RUN. Napisany został chyba tylko po to, żeby było na płycie więcej ballad i żeby SUGIZO mógł zagrać w którejś piosence. Nudzi na całej linii...




10. Thoughts - Przeciętny, aczkolwiek przyjemny utwór. Z nudów można posłuchać. A tak mi się przynajmniej wydawało do póki nie zaczął się refren. Cudo. Oczywiście nie mogło zabraknąć solówki, która bije na kolana nawet Miyaviego.



11.Grace - No cóż... wypada blado na tle wcześniejszej ballady MARIA, albo którejkolwiek innej ballady LUNA SEA. Jak to pięknie skwitowała moja mama, piosenka albo do kotleta, albo do kiepskiego musical'a. Nie postarali się na zakończenie albumu.


Podsumowując nie jest to może najlepszy album zespołu, a już na pewno nie konkurencyjny do Lunacy, którą zakończyli karierę, ale nie jest to też najgorszy krążek. Miły do posłuchania, kiedy nie ma się co robić w domu. 

sobota, 8 lutego 2014

"Granica skromności" czyli o mnie

Nie mam pojęcia jak zacząć, więc napiszę to w postaci punktów.

1. Moje prawdziwe imię brzmi Alicja, ale znajomi mówią na mnie Arisa, albo Metalica (nie, nie chodzi o zespół, mówią dokładnie tak jak napisałam) z powodu mojej bezgranicznej miłości do kultury japońskiej i metalu.

2. Jestem zakochana w kulturze Japońską i nie mam tu na myśli anime i mangi (które tez lubię, ale moje zainteresowanie krajem nie kończy się na tych dwóch podpunktach). Kocham Japończyków bezgranicznie i bezwarunkowo od małego dziecka.., jak byłam mała mama mi cały czas wpajała, że Japonia to kultura "wyższa" i wręcz idealna, po tylu latach gadania mi tak zostało. 

3. Mój wiek jest tajemnicą najwyższego stopnia i tylko nieliczne osoby z otchłani internetu miały zaszczyt go poznać.

4. Słucham tylko i wyłącznie ciężkiej i ostrej muzyki, co nie jest równoznaczne z brakiem tolerancji dla osób które słuchają np. Biebera, którego notabene nie znoszę..

5. Moje ulubione zespoły to Metallica, Nirvana, Led Zappelin, Black Sabbath, D'espairsRay, Moi dox mois, Versailles (nie koniecznie w tej kolejności, bo nie jestem w stanie wybrać od najlepszego w duł..., a D'Ray nie było by tak nisko...) i mnóstwo innych, ale nie mam teraz głowy do wymieniania.

 Nie wiem co mam jeszcze o sobie powiedzieć, bo jestem niezwykle nudna osobą, a przynajmniej w moich odczuciach.