A ja dzisiaj się z lekcji urwałam :P znaczy nauczycielka mnie zwolniła. Wpisała mi delegację.
Tak wiec zamiast siedzieć w szkolnej ławce i słuchać smęcenia polonistyki przemierzałam muzeum historii naturalnej i galerię sztuki współczesnej.
I powiem wam, że nie rozumiem jak trzy kwadraty i żółty maziajek można nazwać sztuką...
Z całej wystawy podobały mi się tylko 4 prace, ale w sumie można je uznać jako jedno, bo były jednego autora i o takiej samej tematyce.
A to są te prace




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz